Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · IX. O kaznodziejach śmierci

Kaznodzieje wstrzemięźliwości, niepłodzenia i litości

Czytaj w książce →

„Rozpusta jest grzechem”, — powiadają jedni z tych kaznodziejów śmierci — „usuńmy się przeto i nie płódźmy dzieci!”

„Rodzenie jest mozolne, — mówią inni — i po cóż jeszcze rodzić? Rodzi się wszak tylko nieszczęśliwych!” I ci są kaznodziejami śmierci.

„Litość jest potrzebą niezbędną — wołają inni. — Bierzcie, co posiadam! Bierzcie nawet i to, czym jestem. Tym mniej wiązać mnie będzie życie!”

Gdyby ci ludzie z głębi ducha swego litościwi byli, obmierziliby raczej życie swym bliźnim. Złym być — oto jak by im nakazywała ich prawa dobroć.

Oni jednak pragną usunąć się od życia: cóż ich to obchodzi, że swymi łańcuchy i dary wiążą innych tym mocniej.

Zaratustra wylicza tych, którzy potępiają rozpustę i rodzenie, oraz tych, którzy głoszą litość. Gdyby litościwi byli konsekwentni, obmierziliby bliźnim życie; ich prawdziwą dobrocią byłoby być złymi.