Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część czwarta i ostatnia · LXXIX. Pieśń pijana

Puść mnie, dniu; rozkosz głębsza niż ból

Czytaj w książce →

Puść mnie! puść! Nie tykaj mnie! Jam dla ciebie za czysty. Czyż nie doskonały stał się owo świat?

Za czysta skóra ma dla dłoni twych dotknięcia. Puść mnie, głupi i prostacki, puść mnie, gnuśny dniu! Zali północ nie jaśniejsza?

Najczystszym panem ziemi być, najbardziej niepoznanym, najsilniejszym duszom północnym: głębsze one i jaśniejsze niźli biały dzień.

O dniu, omackiem szukasz mnie? Ty szczęścia mego szukasz? Więc jestem dla cię bogaty, samotny, skarbów kopalnia, złota komora?

O świecie, chceszże *mnie*? Jestemż dla ciebie światowy? Jestemż dla ciebie duchowny? Jestemż dla cię boski? Wszakże, dniu i świecie, zbyt ociężałe wy jesteście,

— miejcie dłonie wy mądrzejsze, chwyćcie głębsze szczęście i głębszą niedolę, chwyćcie boga wy jakiego, po mnie nie sięgajcie:

— me nieszczęście i me szczęście głębokie są, dniu ty dziwny, wszakże bogiem ja nie jestem, ni jaskinią bożą: *głębią jest jej ból*.

8

Głębszy Boga ból, ty przedziwny świecie! Po boży sięgnij ból, po mnie ty nie sięgaj! Czymże ja! Upojna, słodka lutnia,

— północnej lutni brzęk, kumakowy dzwon; nikt jej nie rozumie, wszakże mówić musi, — przed głuchymi, o ludzie wyżsi! Nie rozumiecie mnie!

Pierzchło! Minęło! O młodości! O południe! o popołudnie me! Wieczór oto nastał i noc, i północ już nadeszła — wyje pies, wicher…:

Nie jestże wicher psem? Oto skomli i skowyczy, oto wyje wciąż.

Och! och! jakże ona wzdycha, jak się śmieje, jako rzęzi i jak dysze, ta północna pora!

Jakże trzeźwo oto mówi ta pijana wieszczka! przepiła snadź upojenie swe? nadczujną snadź się stała? przeżuwa wstecz?

— swój ból przeżuwa we śnie ona, głęboka stara ta północ, a bardziej jeszcze rozkosz swą. Albowiem rozkosz już, gdzie głęboki ból: *nad ból rozkosz głębiej drga*.

Zaratustra odpycha prostacki dzień i świat, mówiąc, że panami ziemi mają być najczystsi, dusze północne. Nazywa siebie lutnią północy, której nikt nie rozumie, i mówi, że rozkosz jest głębsza niż ból.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Pieśń północy jako nauka ezoterycznaGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889interpretacja

Brandes twierdzi, że pieśń zegara o północy, zamykająca „Drugą pieśń taneczną” i objaśniana wers po wersie w części IV, skupia ezoteryczną naukę Nietzschego w najkrótszej formule: radość i cierpienie są nierozłączne, powiedzieć „tak” jednej radości to powiedzieć „tak” wszelkiemu cierpieniu, a wszelka radość chce głębokiej wieczności.

Pieśń północy jako nauka ezoterycznaGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889interpretacja

Brandes twierdzi, że pieśń zegara o północy, zamykająca „Drugą pieśń taneczną” i objaśniana wers po wersie w części IV, skupia ezoteryczną naukę Nietzschego w najkrótszej formule: radość i cierpienie są nierozłączne, powiedzieć „tak” jednej radości to powiedzieć „tak” wszelkiemu cierpieniu, a wszelka radość chce głębokiej wieczności.

Pieśń północy jako nauka ezoterycznaGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889interpretacja

Brandes twierdzi, że pieśń zegara o północy, zamykająca „Drugą pieśń taneczną” i objaśniana wers po wersie w części IV, skupia ezoteryczną naukę Nietzschego w najkrótszej formule: radość i cierpienie są nierozłączne, powiedzieć „tak” jednej radości to powiedzieć „tak” wszelkiemu cierpieniu, a wszelka radość chce głębokiej wieczności.

Wszelka radość chce powtórzeniaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici nie chce ustalać interpretacji pijanej pieśni, ale zauważa, że powrót pojawia się tu po raz ostatni: wszelka rozkosz pragnie powtórzenia, a człowiek, który widzi radosny sens istnienia, musi wołać „Jeszcze raz!” do całego swego życia, jak dziecko.

Wszelka radość chce powtórzeniaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici nie chce ustalać interpretacji pijanej pieśni, ale zauważa, że powrót pojawia się tu po raz ostatni: wszelka rozkosz pragnie powtórzenia, a człowiek, który widzi radosny sens istnienia, musi wołać „Jeszcze raz!” do całego swego życia, jak dziecko.