O bracia moi! Gdzież jest największe niebezpieczeństwo dla wszelkiej ludzkiej przyszłości? Nie znajdujeż się ono pośród dobrych i sprawiedliwych? —
— jako tych, co mawiają i w sercach swych czują: „wiemy zacz co dobrym jest i co sprawiedliwym, mamy to wszak już; biada tym, którzy tu jeszcze szukają!
Jakąkolwiek by szkodę zrządzić zdołali źli: szkoda czyniona przez dobrych jest najszkodliwszą szkodą!
Jakąkolwiek by szkodę zrządzić zdołali świata zaprzańcy: szkoda czyniona przez dobrych jest najszkodliwszą szkodą.
O, bracia moi, dobrym i sprawiedliwym ten oto w serce zajrzał, kto ongi rzekł: „faryzeusze to są”. Nie rozumiano go jednak.
Sami nawet dobrzy i sprawiedliwi zrozumieć go nie mogli: duch ich jest zniewolony przez ich dobre sumienie. Głupota dobrych jest bezdennie roztropna.
Lecz to oto jest prawdą: dobrzy *muszą* być faryzeuszami, — oni innego wyboru nie mają!
Dobrzy *muszą* ukrzyżowywać tych, co własną sobie wynajdują cnotę! Oto co jest prawdą!
Wtórym, co oną krainę odnalazł, krainę serca i królestwa dobrych i sprawiedliwych, był ten, co oto pytał: „kogóż oni nienawidzą najbardziej?”
*Tworzącego* nienawidzą oni najbardziej: tego, kto stare tablice i stare wartości łamie, burzyciela tego, — złoczyńcą zwą go oni.
Dobrzy bowiem — *tworzyć* nie mogą: oni są zawsze początkiem końca: —
— ukrzyżowują tych, co nowe wartości na nowych wypisują tablicach, *sobie* przyszłość oni poświęcają, — przybijają do krzyża wszelką przyszłość ludzką!
Dobrzy bywali zawsze początkiem końca. —
O, bracia moi, czyście i to słowo pojęli? Oraz com niegdyś mówił „o ostatnim człowieku”?
Pośród jakich to ludzi czyha największe niebezpieczeństwo na wszelką przyszłość ludzką? Nie czyhaż ono pośród dobrych i sprawiedliwych?
*Łamcież mi, złamcie dobrych i sprawiedliwych*! — O, bracia moi, czyście i to słowo pojęli?
Nietzsche w innych pismach
Nietzsche twierdzi, że jako immoralista odrzuca zarówno człowieka „dobrego”, jak i moralność chrześcijańską; dobrzy istnieją dzięki fałszowi, nie chcą widzieć rzeczywistości i traktują niedolę jako zarzut, dlatego Zaratustra nazywa ich ostatnimi ludźmi i początkiem końca, tymi, którzy krzyżują piszącego nowe wartości i są najszkodliwszymi z ludzi.