Tak mówił do siebie Zaratustra w mieście, które ukochał, a które mianowane jest „pstra krowa”. Stąd pozostawało mu już tylko dwa dni drogi do jaskini i do zwierząt nań oczekujących; dusza jego weseliła się nieustannie rychłym powrotem. —
Zaratustra mówił to w mieście zwanym „pstra krowa”, dwa dni drogi od swej jaskini i swych zwierząt, radując się rychłym powrotem.
- SamotnośćZaratustra raduje się, że od jaskini i zwierząt dzielą go już tylko dwa dni drogi.
Co mówili krytycy
Brandes streszcza wstręt Zaratustry do drobnych cnót, które czynią ludzi mniejszymi, nazywanie go bezbożnikiem, odstępstwo jego dawnych towarzyszy oraz jego obrzydzenie do wielkiego miasta i do państwa.