Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XLIV. W najcichszą godzinę

Płacze i odchodzi nocą

Czytaj w książce →

— Otoście wszystko słyszeli, i czemu do samotni iść muszę. Niczegom przed wami, przyjaciele, nie zataił.

Więc i to usłyszeliście ode mnie, *którym* jest przed wszystkimi ludźmi najskrytszy — i nim pozostać pragnący.

Och, przyjaciele moi! Miałbym wam jeszcze coś do powiedzenia, miałbym jeszcze coś do darowania. Czemuż więc nie daję? Byłżebym skąpy?” —

Gdy Zaratustra te słowa wyrzekł, opanowała go tak boleśnie potęga bólu i bliskość rozłąki z przyjaciółmi, że zapłakał głośno. A nie było, kto by go ukoić umiał. Nocą wszakże odszedł samotny i opuścił swych przyjaciół.

Zaratustra mówi, że niczego nie zataił, i nazywa siebie najskrytszym z ludzi. Płacze głośno, nikt nie umie go ukoić, a nocą odchodzi samotny.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Nie od Zaratustry należy zaczynaćAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.

Najcichsza godzina jako niechęć do mówieniaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje „Najcichszą godzinę” jako opis wewnętrznej walki Nietzschego, zanim postanowił wyjawić bardziej ezoteryczne części swej nauki, ponieważ najgłębsze uczucia pragną milczenia i są uważane za świętość.