Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XLIV. W najcichszą godzinę

Głos bez głosu: wyrzeknij swe słowo

Czytaj w książce →

Znacie przestrach w chwili zasypiania?

Aż po palce stóp przeraża się zasypiający, iż ziemia usuwa się przed nim, a sen się poczyna.

Mówię to wam jako przenośnię. Wczoraj, w najcichszą godzinę usunęła się pode mną ziemia: sen się rozpoczął.

Pomknęła się wskazówka, zegar mego życia zaczerpnął oddechu — nigdym takiej ciszy wokół siebie nie słyszał: aże przeraziło się serce.

Naonczas rzecze bez głosu do mnie: „*Ty wiesz wszak o tym, Zaratustro*? —

Jam krzyknął w przerażeniu, zasłyszawszy to szeptanie, a krew mi z oblicza precz odbiegła: milczałem przecie.

Rzecze raz wtóry bez głosu do mnie: „Ty wiesz o tym, Zaratustro, a jednak nie mówisz!” —

Jam odparł nareszcie, rzekąc przekornie: „Wiem ci ja, lecz mówić nie chcę!”

I rzecze znowuż bez głosu do mnie: „Ty nie *chcesz*, Zaratustro? Jestże to prawda? Nie chowaj ty mi się poza twą przekorność!” —

Płacząc, drżę jako dziecko i powiadam: „Och rad bym ja, lecz jakże ja to mogę! Uchyl to tylko ode mnie! Ponad moje to siły!”

I rzecze znowuż bez głosu do mnie: „I cóż po tobie, Zaratustro! Słowo swe powiedz i złam się!” —

Jam odparł: „Och, *moje* to wszak słowo? Kimże ja jestem! Godniejszego czekam; jam nie godzien złamać się nawet na onym”.

I rzecze znowuż bez głosu do mnie: „I cóż po tobie! Nie jesteś mi jeszcze dosyć kornym. Pokora ma najtwardszą skórę”.

Jam odparł: „Czegóż nie wytrzymała skóra mej pokory! U podnóża swej jaskini mieszkam: jak wysoko wybujały me wierzchołki? Nikt mi o tym jeszcze nie powiadał. Atoli dobrze znam swe doliny”.

I rzecze znowuż bez głosu do mnie: „O, Zaratustro, kto ma góry z posad wyważać, ten przenosi takoż doliny i niże”. —

Jam odparł: „Jeszcze me słowo nie wyważyło żadnej góry, zaś to co mówię, ludzi jeszcze nie dosięga. Wyszedłem ja wprawdzie ku ludziom, jeszczem ja jednak do nich nie dotarł”.

I rzecze znowuż bez głosu do mnie: „Cóż *ty o tym* wiesz! Rosa pada na murawę, gdy noce są w przemilczeniach najcichsze”. —

W przestrachu jak przy zasypianiu, gdy usuwa się ziemia, głos bez dźwięku pyta: „Ty wiesz wszak o tym, Zaratustro?”. Przyznaje, że wie, lecz mówi, że nie wyrzeknie tego, i błaga, że to ponad jego siły.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Nie od Zaratustry należy zaczynaćAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.

Najcichsza godzina jako niechęć do mówieniaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje „Najcichszą godzinę” jako opis wewnętrznej walki Nietzschego, zanim postanowił wyjawić bardziej ezoteryczne części swej nauki, ponieważ najgłębsze uczucia pragną milczenia i są uważane za świętość.