Fragmenty: 6
Następnego dnia siedział znowuż Zaratustra na głazie przed jaskinią swą, podczas gdy zwierzęta krążyły po świecie, szukając nowego pokarmu i nowego miodu: jako że stary miód roztrwonił Zaratustra i rozdał doszczętnie.…
Zaratustra, odrysowujący swój cień przed jaskinią, przestrasza się drugiego cienia: to wróżbiarz. Witają się, a wróżbiarz ostrzega, że wokół góry wznoszą się fale niedoli.
Czytaj w książce →
— *Współczucie*! — odparł wróżbiarz w serdecznym okrzyku i wzniósł oba ramiona, — o, Zaratustro, przychodzę, abym ciebie do twej ostatniej godziny zwiódł! —
Wróżbiarz odpowiada z przepełnionym sercem: „Współczucie!” i oznajmia swój zamiar.
Czytaj w książce →
Zaratustra milczał, zmieszany i wzburzony do głębi, wreszcie zapytał, jak ten, co się z postanowieniem waha: „I któż to jest, co mnie tam woła?” „Wszak ty sam wiesz o tym, odparł wróżbiarz, czemu się ukrywasz? *Wyższy…
Wróżbiarz wyjawia, że wołanie pochodzi od wyższego człowieka. Zaratustra, grozą przejęty, pokrywa się potem.
Czytaj w książce →
„O, Zaratustro — wszczął więc smutnym głosem — nie wyglądasz jako ten, co szczęście swe w obrót puszcza: będziesz musiał tańczyć, abyś mi się nie obalił! Lecz gdybyś nawet przede mną zatańczyć zechciał i wszystkie swe…
Wróżbiarz mówi, że Zaratustra będzie musiał tańczyć, by się nie obalić, i że u ukrytych, zakopanych żywcem nie znajdzie się ani radosnego człowieka, ani szczęścia.
Czytaj w książce →
Tako wzdychał wróżbiarz; przy ostatnim jego westchnieniu rozjaśniał Zaratustra i stał się znowuż pewnym siebie, jak ktoś, co z głębokiego podziemia na światło nagle wyjrzy. — Nie! nie! Po trzykroć nie! — wołał głosem…
Zaratustra odzyskuje pogodę ducha, każe wróżbiarzowi przestać go obryzgiwać niedolą i postanawia natychmiast iść do lasu, skąd dobiegło wołanie.
Czytaj w książce →
Z tymi słowy zwrócił się Zaratustra do odejścia. Wówczas rzecze wróżbiarz: „O Zaratustro, jesteś przebiegły! Wiem ja wszak: chcesz się mnie pozbyć! Raczej w lasy uciekniesz i złe zwierzęta tropić zechcesz! Lecz na cóż…
Wróżbiarz zarzuca Zaratustrze ucieczkę i mówi, że będzie czekał w jaskini. Zaratustra częstuje go swym miodem i mówi, że i on jest wróżbiarzem.
Czytaj w książce →
Co mówili krytycy
Ludovici utożsamia wróżbiarza z rozdziału „Krzyk trwogi” z Schopenhauerem, którego pesymistyczna etyka stawia litość najwyżej, i odczytuje tę scenę jako kuszenie Nietzschego przez Schopenhauera do ostatniego grzechu poprzez jego najgłębsze uczucie, współczucie dla ludzi wyższych.
Ludovici utożsamia wróżbiarza z rozdziału „Krzyk trwogi” z Schopenhauerem, którego pesymistyczna etyka stawia litość najwyżej, i odczytuje tę scenę jako kuszenie Nietzschego przez Schopenhauera do ostatniego grzechu poprzez jego najgłębsze uczucie, współczucie dla ludzi wyższych.