Fragmenty: 6
Istnieją jeszcze gdzieś narody i stada, wszakże nie u nas, bracia moi: tu istnieją państwa. Państwo? Cóż to jest? Baczność! Uszy mi roztwórzcie, abym wam słowo me rzekł o śmierci ludów. Państwem zwie się najzimniejszy…
Zaratustra przeciwstawia żywe narody, stworzone przez twórców służących życiu, państwu, stworzonemu przez niszczycieli, którzy zastawiają sidła na wielu. Państwo kłamie we wszystkich językach dobra i zła, a wszystko, co posiada, jest kradzione.
Czytaj w książce →
Państwem zwie się najzimniejszy ze wszystkich zimnych potworów. Zimny kłam głosi ono, i ta oto łeż pełznie z jego ust: „Ja, państwo, jestem narodem”.
Państwo zostaje nazwane zimnym potworem, który kłamie.
Czytaj w książce →
Aż nazbyt wielu rodzi się: dla tych zbytecznych wynaleziono państwo! Spojrzyjcież mi, jak ono ich przynęca tych nader licznych! Jak ono ich chłonie, żuje i przeżuwa! „Nie masz na ziemi nic większego nade mnie: jam palec…
Państwo przynęca zbytecznych i kusi nawet wielkie dusze i bohaterów, by mu oddawały cześć. Wysławia umieranie wielu jako „życie” — powolne samobójstwo wszystkich.
Czytaj w książce →
Patrzcież mi na tych zbytecznych! Kradną sobie wszystkie dzieła wynalazców, wszystkie skarby mędrców: wykształceniem zwą tę kradzież swą — a wszystko staje się w nich chorobą i dolegliwością! Patrzcież mi na tych…
Powtarzając „patrzcież mi na tych zbytecznych”, Zaratustra ukazuje, jak kradną dzieła mędrców, biednieją, bogacąc się, i pną się ku tronowi, na którym siedzi być może błoto.
Czytaj w książce →
Bracia moi, chcecież się udusić w wyziewach ich paszczy i żądz! Raczej okna wyłamcie i wyskoczcie na wolność. Unikajcież tej złej woni! Uchodźcież od tego bałwochwalstwa zbytecznych! Unikajcież tej złej woni! Uchodźcież…
Zaratustra wzywa braci, by wyłamali okna, uciekli z oparów i zajęli wolną ziemię. Umiarkowane ubóstwo chroni przed byciem posiadanym.
Czytaj w książce →
Gdzie państwo się kończy, tam dopiero zaczyna się człowiek, który nie jest zbyteczny: tam się poczyna pieśń niezbędnego, jednokrotną i niezastąpioną nutą. Gdzie państwo *ustaje*, — spojrzyjcież mi, bracia moi! Czyż nie…
Zaratustra mówi, że gdzie państwo się kończy, tam zaczyna się pieśń niezbędnych i niezastąpionych, i wskazuje tęczę i mosty nadczłowieka.
Czytaj w książce →
Co mówili krytycy
Brandes powtarza naukę Zaratustry, że państwo jest najzimniejszym z potworów, którego kłamstwo głosi, że ono jest ludem, podczas gdy ludy stworzyli twórcy; państwo istnieje dla zbyt wielu, a dopiero tam, gdzie się kończy, zaczyna się człowiek, który jest mostem do nadczłowieka.
Brandes powtarza naukę Zaratustry, że państwo jest najzimniejszym z potworów, którego kłamstwo głosi, że ono jest ludem, podczas gdy ludy stworzyli twórcy; państwo istnieje dla zbyt wielu, a dopiero tam, gdzie się kończy, zaczyna się człowiek, który jest mostem do nadczłowieka.