Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część czwarta i ostatnia · LXXII. Wieczerza

Podziw króla i oślie „ta-ak”

Czytaj w książce →

Tako rzekł Zaratustra; zaś król po prawej odparł:

— Szczególne! Słyszał kto kiedy tak rozsądne słowa z ust mędrca?

I zaprawdę, rzeczą najszczególniejszą w mędrcu jest to, gdy bywa w dodatku nawet i rozsądnym, i nie osłem.

Tak mówił król po prawej i dziwił się; osieł zaś na te jego słowa rzekł złośliwie: ta-ak. Taki był początek długiej uczty, która w opowieściach historycznych zwie się „wieczerzą”. Nie mówiono zaś przy niej o niczym innym, tylko o *wyższym człowieku*.

Król po prawej dziwi się, że mędrzec bywa rozsądny, a nie osłem. Osioł odpowiada złośliwie „ta-ak” i zaczyna się długa wieczerza, przy której mówi się wyłącznie o wyższym człowieku.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Forma książki i bluźnierstwo części IVH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken opisuje Zaratustrę jako odległego mędrca w towarzystwie węża i orła, którego mowy przypominają biblijnych rapsodów, i dowodzi, że pod koniec Nietzsche oddaje się bluźnierstwu: parodii ostatniej wieczerzy, oddawaniu czci osłu przez uczniów, a Wagner i inni wrogowie pojawiają się pod przejrzystą maską błaznów.