Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część czwarta i ostatnia · LXIV. Pijawka

Zaproszenie do jaskini i nagłe wezwanie

Czytaj w książce →

— Jak o tym poucza oczywistość — wpadł mu Zaratustra w słowa; gdyż krew ociekała wciąż jeszcze z nagiego ramienia człowieka sumiennego. Dziesięć pijawek wpiło się weń.

O, człeku ty dziwaczny, jakże wiele poucza mnie ta oto oczywistość: mianowicie ty sam! A nie wszystko może wolno by mi było wlać w twe uszy surowe!

Tak więc, — rozstańmy się! Wszakże bym rad ujrzał cię raz jeszcze. Tędy górą wiedzie droga do mej jaskini: chcę, byś dzisiejszej nocy gościem był moim!

Rad bym i ciału twemu wynagrodzić, że Zaratustra nogą cię nadeptał: i o tym myślę. Teraz wszakże wołanie na ratunek przynagla mnie, abym cię opuścił.

Na jego krwawiącym ramieniu widać dziesięć pijawek, co Zaratustra bierze za dowód oddania tego człowieka. Zaprasza go do jaskini jako gościa i obiecuje wynagrodzić mu nadepnięcie. Wołanie na ratunek wzywa Zaratustrę dalej.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Człowiek od pijawek jako naukowy specjalistaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje sumiennego z ducha jako uczciwego naukowego specjalistę, takiego jak Darwin, który opanowuje piędź wiedzy i jest w niej rygorystyczny, a poza nią ślepy; to człowiek wyższy, którego Zaratustra szanuje.