Zaprawdę, wy dobrzy i sprawiedliwi! Wiele w was śmiechu jest godne, a osobliwie wasz lęk przed tym, co się dotychczas „diabłem” zwało!
Tak dalecy jesteście w duszach swoich wszelkiej wielkości, że nawet nadczłowiek w swej dobroci wydałby się wam *strasznym*!
Zaś wy, mędrcy i uczeni, ucieklibyście przed słonecznym pożarem mądrości, w której nadczłowiek ochoczo swą nagość pławić będzie!
Wy najszczytniejsi, których oczy me napotkały! Tym oto jest me zwątpienie o was i śmiech mój ukryty: przewiduję wszak, nadczłowieka nazwalibyście diabłem!
Och, umęczyłem się tymi najszczytniejszymi i najlepszymi: z ich „szczytów” parło mnie wzwyż, w dal, precz — ku nadczłowiekowi!
Dreszcz zgrozy przebiegł mnie, gdym tych najlepszych ujrzał nago: i oto wyrosły mi skrzydła, aby odlecieć w dalekie przyszłości!
W dalsze przyszłości, w bardziej południowe południa, niźli je kiedykolwiek jaki twórca wymarzył: tam, gdzie bogowie szat wszelkich się wstydzą!
Nietzsche w innych pismach
Nietzsche twierdzi, że Zaratustra, jako pierwszy psycholog dobrych, jest przyjacielem człowieka złego, ponieważ tam, gdzie zwierzę stadne jest cnotliwe, człowieka wyjątkowego piętnuje się jako złego; dobrzy i sprawiedliwi nazwaliby jego nadczłowieka diabłem, a nadczłowiek to człowiek dość silny, by widzieć rzeczywistość taką, jaka jest, i samemu być tą rzeczywistością.