Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XLIII. O roztropności ludzkiej

Pobłażliwość wobec próżnych

Czytaj w książce →

Lecz oto ma druga roztropność ludzka: oszczędzam *próżnych* bardziej niźli dumnych.

Czyż urażona próżność nie jest matką wszelkich tragedii? Lecz gdzie duma urażona bywa, tam zwykło wyrastać jeszcze i coś lepszego niźli duma.

Aby widok życia znośnym się wydał, winna być gra życiowa dobrze odgrywana: lecz na to dobrych potrzeba aktorów.

Dobrymi aktorami byli mi zawsze ludzie próżni: oni grają i pragną, aby im się chętnie przyglądano, — cały ich duch tkwi w tej chęci.

Oni wystawiają się na widownię, oni odkrywają samych siebie; lubię w ich bliskości przyglądać się życiu, — to leczy z przygnębienia.

Przeto oszczędzam próżnych, iż mi są lekarzami — w przygnębieniu i przywiązują do człowieka jako do widowiska.

A wreszcie: któż wymierzy całą głąb skromności u próżnego! Jestem dlań dobry i pełen współczucia, dla tej jego skromności.

Od was pragnie on zaczerpnąć wiary w samego siebie; on pasie się waszymi spojrzeniami, pożera pochwały z waszych rąk.

Nawet i kłamstwom waszym rad uwierzy, jeśli dobrze o nim kłamiecie; gdyż w najskrytszej głębi wzdycha jego serce: „czymże ja bo jestem!”

A skoro ta cnota jest prawdziwa, która nie wie o sobie: — otóż, próżny nie wie o swej skromności! —

Oszczędza próżnych bardziej niż dumnych, bo są dobrymi aktorami, którzy leczą go z przygnębienia. Pod ich próżnością widzi skromność, która pyta: „czymże ja bo jestem!”.

Komentarze do tego rozdziału

Nietzsche w innych pismach

Dobrzy nazwaliby nadczłowieka diabłemFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że Zaratustra, jako pierwszy psycholog dobrych, jest przyjacielem człowieka złego, ponieważ tam, gdzie zwierzę stadne jest cnotliwe, człowieka wyjątkowego piętnuje się jako złego; dobrzy i sprawiedliwi nazwaliby jego nadczłowieka diabłem, a nadczłowiek to człowiek dość silny, by widzieć rzeczywistość taką, jaka jest, i samemu być tą rzeczywistością.

Co mówili krytycy

Maska człowieka wyższegoAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że rozdział „O roztropności międzyludzkiej” wyjaśnia nakaz, by człowiek wyższy nosił maskę: jednostka naprawdę głęboka tak dotkliwie odczuwa swą odmienność, że zewnętrznie się dostosowuje i unika popisu, w przeciwieństwie do tych, którzy okazują indywidualność ekscentrycznością.