Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XLII. O wyzwoleniu

Człowiek z ułomków; Zaratustra, który składa w jedno

Czytaj w książce →

Gdy Zaratustra tak oto odparł garbusowi oraz tym wszystkim, których on był głosem i orędownikiem, zwrócił się pełen głębokiej goryczy do uczniów swoich i rzekł:

„Zaprawdę, przyjaciele moi, obracam ja się między ludźmi jak pośród ułomków i członków ludzkich!

To jest dla mego oka rzeczą najstraszniejszą, iż widzę człowieka podruzgotanego o porozpraszanych członkach niby na pobojowisku lub na podwórzu rzeźni.

A gdy się me oko umknie od »teraz« ku »niegdyś«, znajduje zawsze to samo: ułomki, członki i okrutne przypadki — ludzi nie widzi.

Owo »teraz« i »niegdyś« na ziemi, — och! przyjaciele moi — to jest *moje* brzemię, najdokuczliwsze; i żyć bym przecie nie zdołał, gdybym nie był jasnowidzem tego, co przyjść musi.

Wieszczący, chcący, tworzący, sam przyszłością i sam sobie mostem ku przyszłości — i niestety! również i kaleką przy tymże moście: oto czym jest Zaratustra.

I wy zagadywaliście nieraz samych siebie: »kimże jest Zaratustra? Czymże ma być on dla nas?« I dawaliście sobie, jako ja to czynię, w odpowiedzi — pytania.

Jestże on zwiastunem? Czy dokonawcą? Zdobywcą? Czy też dziedzicem? Jestże jesienią? Lemieszem? Lekarzem? Czy też ozdrowiałym?

Jestże on poetą? Czy też prawdomówcą? Wyzwolicielem? Czy też pogromcą? Jestże dobrym? — Złym?

Błąkam się między ludźmi jak pośród ułomków przyszłości: przyszłości, którą ja oglądam.

I tym są me sny i zabiegi, iż w jedność wymarzam i w jedność czynnie znoszę, co jest ułomkiem i zagadką i okrutnym przypadkiem.

Jakże bym ja zniósł, żem jest człowiekiem, gdyby człowiek nie był wieszczem i zagadek odgadywaczem, i wyzwolicielem przypadku!

Zwracając się do uczniów, Zaratustra mówi, że obraca się między ludźmi jak pośród ułomków i członków na pobojowisku. Żyje tylko jako jasnowidz przyszłości, który składa ułomki w jedność i wyzwala przypadek.

Komentarze do tego fragmentu

Nietzsche w innych pismach

Mówienie „tak” aż po odkupienie przeszłościFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że tylko Dionizos cierpi tak jak w „Pieśni nocnej”, na którą odpowiedzią byłaby Ariadna, i że zadaniem życiowym Zaratustry, a zarazem jego własnym, jest mówienie „tak”, które usprawiedliwia i odkupuje wszystko, co minione, przytaczając ustęp o przetapianiu ułamków i przemienianiu każdego „tak było” w „tak chciałem”.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Odkupienie jako „tak chciałem”Anthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici wyjaśnia, że wielcy ludzie z rozdziału „O zbawieniu” to odwróceni kalecy z jedną nadmiernie rozwiniętą zdolnością, a odkupienie u Nietzschego to umiejętność powiedzenia o wszystkim, co minione: „tak chciałem”; niezdolność do tego jest źródłem zemsty i kary, jej eufemizmu, podczas gdy człowiek wdzięczny nawet za swoich wrogów i nieszczęścia nie zna ani zemsty, ani rozpaczy.