Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXXVI. Z krainy oświaty

Powrót z przyszłości do teraźniejszości

Czytaj w książce →

Za daleko wybiegłem w przyszłość: dreszcz zgrozy mnie przejął.

Bo kiedym się obejrzał, oto czas tylko był jedynym moim współcześnikiem!

Pierzchnąłem czym prędzej wstecz, w czasy ojczyste i z coraz to większym pośpiechem: takem do was trafił, współcześni moi, w krainę oświaty.

Po raz pierwszy przyniosłem ze sobą oczy gwoli wam i szczere pożądanie: zaprawdę, z tęsknotą w sercu przybyłem między was.

Lecz cóż się ze mną stało? Choć trwogę czuję, śmiać się muszę! Przenigdy oczy moje nie widziały takiej pstrokacizny!

Śmiałem się, wciąż się śmiałem, choć nogi mi jeszcze drżały, choć serce się zżymało. „Ależ to jest ojczyzna garnków z farbami”, — rzekłem do siebie.

Zaratustra mówi, że za daleko wybiegł w przyszłość i przejął go dreszcz zgrozy. Pierzchnął wstecz, do krainy oświaty, przybył z tęsknotą i przyłapał się na śmiechu z ujrzanej pstrokacizny.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Jałowi uczeni i miłość ziemi dzieciAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że rozdział „O krainie cywilizacji” streszcza atak Nietzschego na uczonych jego czasów jako jałowych, bo w nic nie wierzą, a jego ostatnie wersety wyjaśniają jego altruizm: odrzuca chrześcijańską litość i miłość bliźniego zarówno jako zwyrodniałe wartości niewolnicze, jak i dlatego, że może kochać jedynie ziemię swoich dzieci, odkupując w dzieciach błędy ojców.