Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXIX. O tarantulach

Nie mylić go z nimi

Czytaj w książce →

Przyjaciele moi, ani pomieszany z innymi, ani uchodzić za kogo innego nie pragnę.

Bywają i tacy, co głoszą mą naukę o życiu: lecz są zarazem kaznodziejami równości i tarantul.

A że k'woli życia przemawiają, aczkolwiek, z życia wycofani, w norach swych tkwią, pająki te jadowite! — czynią to dlatego, że chcą tym właśnie bólu przyczyniać.

Dokuczyć chcą tym, co teraz władzę mają: gdyż u tych ludzi kaznodziejstwa śmierci najchętniej bywają widziane.

Gdyby inaczej było, inaczej by też pouczały i tarantule; wszak to one właśnie były niegdyś najlepszymi zaprzańcami życia i podpalaczami stosów kacerskich.

Zaratustra nie chce być pomieszany z tarantulami, które ze swych nor głoszą jego naukę o życiu. Mówi, że czynią to tylko, by dokuczyć tym, którzy mają władzę, i że niegdyś były zaprzańcami życia i podpalaczami stosów kacerskich.

Komentarze do tego fragmentu

Co mówili krytycy

Społeczeństwo arystokratyczne i nierówność ludziAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909wykład

Ludovici twierdzi, że jako socjolog Nietzsche dążył do arystokratycznego ładu społecznego i wyhodowania idealnej rasy, utrzymując, że ludzie nie są równi i że każde podniesienie typu „człowiek” było dziełem społeczeństwa arystokratycznego o długiej skali rang.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Tarantule to socjaliści i demokraciAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici utożsamia tarantule z socjalistami i demokratami, których krytyka społeczeństwa od dołu jest stłumioną zawiścią, i twierdzi, że Nietzsche nie pozwala się z nimi mylić, łącznie z „nietzscheańskimi socjalistami”, którzy głoszą jego naukę razem z równością.