Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

Lecz nie na to przyszedł Zaratustra, by tym łgarzom i błaznom powiadać: „I cóż *wy wiecie* o cnocie! I cóż wy o niej wiedzieć *możecie*!” —

Lecz obyście się starymi słowy znużyli, przyjaciele moi, słowy nabytymi od błaznów i łgarzy. Umęczcie się słowami: „nagroda”, „odwet”, „kara”, „zemsta w sprawiedliwości” —

Umęczcie się mówieniem „że ten postępek jest dobry, ponieważ jest niesamolubny”.

Och, przyjaciele moi! Że *wasza* samość tkwi w postępku, jak matka w dziecięciu: takimi niech będą *wasze* słowa o cnocie!

Zaprawdę, zabrałem wam setkę słów miłych i lube igraszki waszej cnoty; i oto dąsacie się na mnie jak dzieci.

Igrały oto nad morzem, — przyszła fala i porwała im igraszkę w głębie: płaczą tedy.

Lecz ta sama fala przyniesie im nowe igraszki i wyrzuci przed nimi nowe barwiste muszelki!

Pocieszą się wnet dzieci; podobnież i wy, przyjaciele moi, znajdziecie niebawem swe pocieszenia — i nowe barwiste muszelki! —

Zaratustra mówi, że nie przyszedł powiadać im, iż nic nie wiedzą o cnocie, lecz by znużyli się starymi słowami o nagrodzie i karze. Utratę ich formuł porównuje do dziecięcych igraszek porwanych przez falę, która przyniesie nowe muszelki.