Twórczość — oto jest wielkie wyzwolenie z cierpień i ulżenie życia. Lecz, żeby twórca powstał, wiele cierpień tu trzeba i wiele przeistoczeń.
Twórczość jako wyzwolenie z cierpień
Czytaj w książce →Zaratustra mówi, że twórca potrzebuje cierpienia i wielu umierań oraz musi znosić bóle rodzącej. Wspomina własne liczne pożegnania i mówi, że jego losem jest to, czego chce jego wola.
- Tworzenie i twórcaTwórczość wyzwala z cierpień, lecz twórca musi przejść wiele przeistoczeń, gorzkich umierań i bólów rodzącej.
- Przezwyciężenie samego siebieTwórca musi być gotów wielokrotnie umierać i odradzać się, tak jak Zaratustra przeszedł przez sto dusz i kolebek.
Komentarze do tego rozdziału
Co mówili krytycy
Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.
Ludovici twierdzi, że w rozdziale „Na szczęśliwych wyspach” Nietzsche przezwycięża pesymizm, który niesie bezbożność, wskazując na tworzenie jako zbawienie od cierpienia, przy czym nadczłowiek daje pogodę ducha potrzebną, by stawić czoło światu bez Boga.
Nietzsche w innych pismach
Nietzsche twierdzi, że dla Zaratustry człowiek nie jest przedmiotem ani miłości, ani litości, lecz surowcem, brzydkim kamieniem pod dłuto rzeźbiarza, przytaczając ustęp, w którym twórcza wola pędzi młot ku kamieniowi, by wyzwolić obraz nadczłowieka; zadanie dionizyjskie wymaga twardości młota i radości nawet z niszczenia, „wszyscy twórcy są twardzi”.