„Będziesz zawsze pierwszy; innych będziesz przewyższał: niech twa zawistna dusza nikogo nie kocha oprócz przyjaciela chyba”, — drżeniem nawiedzało to duszę Greka i wiodło go na drogę wielkości.
„Prawdę mów, a dobrze łuk i strzały dzierż” — to zadanie wydawało się drogie i ciężkie zarazem onemu ludowi, z którego imię moje się wywodzi — to imię, które jest mi zarazem i drogie, i ciężkie.
„Ojca i matkę czcić i aż po korzenie duszy być skłonnym ich woli”: — tę tablicę przemożeń zawiesił oto inny lud ponad sobą i stał się przez to potężny i wieczny.
„Wiernym być i w imię tej wierności cześć i krew swą oddawać nawet w sprawach złych i zbędnych”: — tako pouczając, przemagał się inny naród i tako przemagając się, stał się brzemienny i ciężki od wielkich nadziei.
Co mówili krytycy
Mencken dowodzi, powołując się na Zaratustrowy opis tablic wielu ludów, że każdy kodeks moralny jest zmiennym wyrazem celowości i woli mocy danego ludu, że bóg ludu jedynie odzwierciedla jego aktualne idee i że dziesięć przykazań nie jest bardziej niezmiennych niż ustawy parlamentu.
Mencken dowodzi, powołując się na Zaratustrowy opis tablic wielu ludów, że każdy kodeks moralny jest zmiennym wyrazem celowości i woli mocy danego ludu, że bóg ludu jedynie odzwierciedla jego aktualne idee i że dziesięć przykazań nie jest bardziej niezmiennych niż ustawy parlamentu.
Ludovici twierdzi, że rozdział „O tysiącu i jednym celu” otwiera Zaratustrową naukę o względności moralności, ogłaszając wszelką moralność środkiem do mocy, z wersetami o Grekach, Persach, Żydach i Niemcach, a jego zakończenie diagnozuje korzeń nowoczesnego nihilizmu: człowiek nie ma celu.