Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
doktryna

Zaświaty i zaświatowcy

Hinterwelt

Metafizyczne inne światy jako wymysł cierpienia i znużenia; niebo jako sen chorego ciała.

Idee pokrewne

Rozdziały, które głównie o niej mówią

W książce · fragmenty: 16

Część pierwsza

Ja was uczę nadczłowiekaPrzedmowa Zaratustry
Gdy Zaratustra zaszedł do najbliższego miasta, co u skraju lasów leżało, znalazł tam wiele ludu zgromadzonego na rynku, gdyż było obwieszczone, iż linoskok da widowisko. I Zaratustra tako rzekł do ludu: — *Ja was uczę…

Ci, którzy mówią o nadziemskich nadziejach, zostają nazwani trucicielami i wzgardzicielami życia.

Czytaj w książce →
Wyrzucił raz i Zaratustra swój omam poza człowieka, jako wszyscy zaświatowcy to czynią. Dziełem cierpiącego i zamęczonego Boga wydał mu się wówczas świat. Snem świat mi się wydał i Boga marzeniem; barwistym dymem przed…

Zaratustra przyznaje, że wyobrażał sobie kiedyś świat jako sen cierpiącego Boga — rzutowanie własnego cierpienia.

Czytaj w książce →
Cierpienieć to było i niemoc — co stworzyło wszystkie zaświaty; i ów krótki obłęd szczęścia, którego zaznaje tylko cierpiący. Znużenie to było, co jednym skokiem chciało dotrzeć do ostatnich krańców, krokiem…

Zaświaty i bogowie biorą się z cierpienia, niemocy i znużenia, które jednym skokiem chce dotrzeć do ostatnich krańców.

Czytaj w książce →
Chorzy wymyślili niebo z ciałaIII. O zaświatowcach
Chorzy to byli i zamierający, co wzgardzili ciałem i ziemią i wynaleźli rzeczy niebiańskie oraz zbawcze krople krwi: lecz nawet i te słodkie a ponure trucizny zaczerpnęli wszak z ciała i ziemi! Niedoli swej umknąć się…

Chorzy i zamierający wzgardzili ciałem i ziemią i wynaleźli rzeczy niebiańskie oraz zbawcze krople krwi, a jednak nawet swą błogość zawdzięczali ciału.

Czytaj w książce →
Słuchajcie zdrowego ciałaIII. O zaświatowcach
Wiele chorego ludu bywało zawsze wokół tych, co poezje tworzą i bogożądnymi są: zawziętą pałają oni nienawiścią przeciw poznającemu i przeciw tej najmłodszej cnocie, która zwie się: rzetelność. Wstecz spoglądają oni…

Bogożądni nienawidzą poznających i rzetelności, a słuchają kaznodziei śmierci.

Czytaj w książce →
Dlaczego gardziciele ciała chcą zaniknąćIV. O wzgardzicielach ciała
Nawet w waszym nierozsądku i wzgardzie, wy ciała gardziciele, służycie swej samości. Powiadam ja wam: samość wasza umrzeć chce i odwraca się precz od życia. Nie podoła ona już temu, czego najserdeczniej pragnie —…

Wzgarda dla ciała i ziemi okazuje się gniewem i zawiścią tych, którzy nie potrafią tworzyć.

Czytaj w książce →
Ziemia pełna zbytecznychIX. O kaznodziejach śmierci
Bywają kaznodzieje śmierci: a ziemia jest przepełniona takimi, których by należało nawoływać do odwrotu od życia. Pełna jest ziemia zbytecznych, zepsute jest powietrze od tych nader licznych. Niechże ich „żywotem…

Żywot wieczny jest przynętą, by wywabić zbytecznych z tego życia.

Czytaj w książce →
Przeciw małżeństwom zbytecznychXX. O dziecku i o małżeństwie
To niechaj będzie treścią i prawdą twego małżeństwa. Lecz co ci nader liczni, ci zbyteczni małżeństwem zowią, — och, jakże bym ja to nazwać miał? O, to ubóstwo dusz we dwoje! Ten brud dusz we dwoje! Ta żałosna błogość…

Twierdzenie, że małżeństwa zawierane są w niebie, zostaje odrzucone jako niebo zbytecznych.

Czytaj w książce →

Część druga

Przeciw nieznikomości; pochwała stawania sięXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Bóg jest domniemaniem: lecz któż zdoła wypić całą mękę tego domniemania, nie przypłaciwszy jej życiem. Więc masz być odebraną tworzącemu jego wiara, orłu jego poloty po orlich dalach? Bóg jest myślą, co wszystko proste…

Nauki o jednym, nieruchomym i wiekuistym potępione są jako złe, wrogie ludzkości i będące zawrotem dla ludzkich nóg.

Czytaj w książce →
Patrzcież mi na te schroniska kapłanów! Świątyniami zwą oni te słodkowonne jaskinie. Och, to fałszowane światło, to zdławione powietrze! Tu duszy do własnych wyżyn — wzbijać się nie wolno! Gdyż tak oto brzmi nakaz…

Bóg kapłanów ulepiony jest z tego, co sprawiało im ból, a ich świątynie odgradzają od jasnego nieba i od wzlotu duszy.

Czytaj w książce →
Lepsze pieśni śpiewać mi winni, abym w ich wyzwoliciela uwierzyć zdołał: bardziej wyzwolonymi jawić mi się winni jego wyznawcy! Nago pragnąłbym ich ujrzeć: gdyż piękno jedynie winno wzywać na pokutę. Lecz któż podmówi…

Bóg jest zatyczką, którą zbawiciele wkładali w każdą lukę swego ducha.

Czytaj w książce →
Morze, paw i bawółXXXIX. O poetach
Och, zanurzałem i ja swe sieci w ich morze w nadziei dobrego połowu; lecz za każdym razem wyciągałem z toni głowę starego boga. Tak oto zgłodniałemu dawało morze kamień. I oni sami bodaj że z morza pochodzą. Oczywiście…

Jego sieć wyławia tylko głowę jakiegoś starego boga.

Czytaj w książce →

Część trzecia

Rozkosz na wadzeLIV. O trzech złach
Rozkosz: dla wszystkich włosiennicowych ciała gardzicieli ich żądło i pręgierz, jako „świat” klęta przez wszystkich zaświatowców: gdyż szydzi ona i drwi ze wszystkich błędnych i obłędnych mistrzów. Rozkosz: dla hołoty…

Zaświatowcy przeklinają ją jako „świat”.

Czytaj w książce →
Świat nie jest plugawym potworemLVI. O starych i nowych tablicach
„Dla schludnego wszystko schludne” — powiada lud. Ja zaś rzekę wam: „świnia wszystko oświni!” Przeto każą gnuśniki i zwieszające głowę świętoszki, którym i serce już obwisło: „Świat jest plugawym potworem”. Gdyż oni…

Zaświatowcy zachodzą świat od tyłu i zwą go plugawym, doradzając bierność i wyrzeczenie.

Czytaj w książce →

Część czwarta i ostatnia

Precz z bawialni: chcemy ziemiLXXVIII. Święto ośle
Wówczas Zaratustra, zdziwiony nawałem tych złośliwych odpowiedzi, cofnął się żywo ku wrotom swej jaskini i, zwróciwszy się do gości, krzyknął mocnym głosem: — O, wy sowizdrzały i figlarze! Czemuż to udajecie przede mną…

Obraca słowa o tym, by stać się jako dzieci, przeciwko królestwu niebieskiemu.

Czytaj w książce →

Nietzsche w innych pismach

Nauka opiera się na wierze metafizycznejFriedrich Nietzsche · The Joyful Wisdom (La Gaya Scienza), 1882Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że nauka zakłada bezwarunkową wolę prawdy, której nie da się uzasadnić użytecznością i która znaczy więc „nie chcę oszukiwać, nawet siebie samego”, a to postawa moralna, potwierdzająca świat inny niż życie; dlatego nawet bezbożni poznający wciąż biorą swój ogień z chrześcijańsko-platońskiej wiary, że Bóg jest prawdą, i pyta on, co nastąpi, jeśli Bóg okaże się naszym najtrwalszym kłamstwem.

Bezwarunkowy poszukiwacz prawdy potwierdza świat inny niż życie, natura i historia, a tym samym zaprzecza temu światu.

Bóg, zaświaty i dusza wymyślone przeciw życiuFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że nie powiedział niczego, czego nie powiedziałby już ustami Zaratustry; zdemaskowanie moralności łamie historię na dwoje, ujawniając, że „Bóg”, „zaświaty” i „prawdziwy świat”, „dusza”, „grzech” i „wolna wola” zostały wymyślone, by zdeprecjonować jedyny świat, wzgardzić ciałem i uczynić mówiącego „tak” „złym”: Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu.

„Zaświaty” i „prawdziwy świat” wymyślono, by odebrać ziemskiej rzeczywistości wszelki cel i zadanie.

Co mówili krytycy

Pochodzenie nieczystego sumieniaGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes przedstawia hipotezę Nietzschego, że nieczyste sumienie powstało, gdy wojownicze instynkty, uwięzione przez państwo założone drogą podboju, zwróciły się do wewnątrz; wina stała się wówczas długiem wobec przodków i bogów, czego zwieńczeniem jest Bóg chrześcijański, grzech pierworodny i Bóg, który spłaca dług własną krwią, tak że „nie” człowieka wobec własnej natury staje się „tak” wobec Boga i zaświatów.

Zaprzeczenie samego siebie zostaje rzutowane jako potwierdzenie zaświatów i wiecznej kary.

Kapłan ascetyczny i ideał ascetycznyGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes przedstawia wywód Nietzschego o ideale ascetycznym jako sposobie, w jaki chore życie się zachowuje: chory kapłan ascetyczny zgania zrozpaczonych w trzodę, kieruje ich resentyment do wewnątrz, przetłumaczając cierpienie na grzech, i odurza ich apatią, pracą, drobnymi radościami i zgromadzeniem; jak dotąd ideał ten nie ma prawdziwego przeciwnika, choć kształtuje się nowy ideał, widzący w cierpieniu warunek szczęścia.

Ideał ascetyczny wyraża wstręt do życia i tęsknotę za byciem gdzie indziej.

Sprawność ciała i ziemski celH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że Nietzsche uczynił doskonalenie ciała pierwszym krokiem postępu, że wyzwolona wola życia nadczłowieka zostanie przez dobór naturalny wyszlifowana w trafny instynkt, co streszcza Zaratustrowe „Stwardniejcie!”, i że w przeciwieństwie do Schopenhauera, Comte’a i humanitarystów Nietzsche uważał człowieka za istotę ziemską, która wznosi się dopiero po zrzuceniu transcendentnej moralności.

Utrzymuje, że nieba i piekła są własnymi mrzonkami człowieka, które trzeba odrzucić.

Współczucie jako środek osłabiający, przeciwny woli mocyH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908wykład

Mencken wyjaśnia pogląd Nietzschego, że chrześcijańska pokora, złota reguła i współczucie każą człowiekowi trwonić swą siłę i swoje „poczucie rosnącej mocy”; współczucie jest środkiem osłabiającym, który zachowuje to, co dojrzało do wymarcia, i, przebrane za „tamten świat”, jest wrogie życiu.

„Tamten świat” i „lepsze życie” zostają nazwane retoryką skrywającą nicość i wrogość wobec życia.