Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
postać

Młody pasterz

Śpiący, któremu do ust wpełzł czarny wąż; odgryza mu łeb i śmieje się.

Fragmenty: 3

Pastuch i czarny wążXLVI. O widmie i zagadce
I, zaprawdę, com ujrzał, tegom nigdy jeszcze nie widział. Ujrzałem młodego pastucha, miotającego się po ziemi, dławiącego się w kurczowych podnietach, o twarzy potwornie wykrzywionej: długi czarny wąż zwisał mu z gęby.…

Zaratustra znajduje młodego pastucha dławiącego się ciężkim czarnym wężem, który wgryzł mu się w gardziel. Nie mogąc go wydrzeć, krzyczy: „Ukąś! Gryź! Głowa precz! Gryź!”.

Czytaj w książce →
Zgadnijcież mi oto zagadkęXLVI. O widmie i zagadce
Do mnie, odważni! Wy poszukiwacze, usiłowacze, wy wszyscy, co, podstępnym powierzając się żaglom, na niezbadane wypływacie morza! Wy zagadką weselni! Zgadnijcież mi oto zagadkę, na którą wonczas patrzałem, wytłumaczcież…

Zaratustra prosi żeglarzy o wyłożenie widzenia: kim jest pastuch i kto musi kiedyś przyjść? Pastuch ugryzł, jak mu kazano, i daleko od siebie wypluł głowę węża.

Czytaj w książce →
Przeistoczony, który się śmiałXLVI. O widmie i zagadce
Nie pasterz to, nie człowiek już, — przeistoczony, olśniony, co *śmiał się* wraz! Przenigdy nie śmiał się na świecie człowiek, jako *ten* się śmiał. O, bracia moi, śmiech jam słyszał, co człowieczym nie był śmiechem, —…

Pastuch zrywa się na nogi, olśniony, śmiejąc się tak, jak nigdy nie śmiał się żaden człowiek. Zaratustrze pozostaje niegasnąca tęsknota za tym śmiechem.

Czytaj w książce →