postać Garbus
Pyta Zaratustrę, czemu inaczej mówi do uczniów niż do kalek, w rozdziale „O wyzwoleniu”.
Fragmenty: 2
Gdy Zaratustra przechodził pewnego dnia przez most, otoczyli go kalecy i żebracy, a pewien garbaty zagadnął go tymi słowy: Spojrzyj, Zaratustro! Oto i lud uczy się od ciebie i zaczyna ufać twej nauce: lecz aby…
Na wielkim moście garbus prosi Zaratustrę, by uleczył kaleki, a lud mu uwierzy. Zaratustra odpowiada, że widzi gorsze rzeczy: kaleki na wywrót, które są jednym wielkim narządem, jak ucho wielkie jak człowiek.
Czytaj w książce →
— Lecz w tym miejscu przerwał Zaratustra nagle swą mowę, czyniąc wrażenie człowieka, którego ostateczne przerażenie ogarnia. Przestraszonymi oczyma wodził po uczniach swoich, a oczy te przebijały jak strzały ich myśli…
Zaratustra przerywa w przerażeniu, po czym śmieje się i mówi, że milczenie jest trudne, osobliwie dla gaduły. Garbus pyta, czemu mówi inaczej do uczniów, a Zaratustra odpowiada, że z koszlawym wolno i koszlawo pogadać.
Czytaj w książce →