Fragmenty: 6
„Ciałem jestem i duszą” — powiada dziecko. I dlaczegóż by nie należało mawiać jako dzieci? Lecz człek ocknięty i uświadomiony powiada: ciałem jestem na wskroś i niczym ponadto; zaś dusza jest tylko słowem na coś do…
Zaratustra przeciwstawia dziecięce „ciałem jestem i duszą” słowom człowieka ockniętego: „ciałem jestem na wskroś”. Nazywa ciało mnogością o jednej treści, a ducha jego małym narzędziem. Ciało nie mówi „ja”, lecz „ja” czyni.
Czytaj w książce →
Ciało jest wielkim rozumem, mnogością o jednej treści, jest wojną i pokojem, jest trzodą i pasterzem.
Ciało zostaje opisane jako wieloraka jedność przeciwieństw.
Czytaj w książce →
Co zmysł wyczuwa, co duch poznaje, nigdy temu końca nie masz. Lecz zmysł i duch przekonać by cię rade, iż one to są końcem rzeczy wszelkich: tak bardzo próżne są. Narzędziem i igraszką jest zmysł i duch, poza nimi jest…
Zmysł i duch są tylko igraszkami, a za nimi stoi samość, „mędrzec nieznany”, którą jest ciało. Samość śmieje się z „ja” i każe mu myśleć, nakazując ból i rozkosz.
Czytaj w książce →
Gardzicielom ciała chcę słowo rzec. Iż gardzą, dzieje się to dlatego, iż poważają. Boć czymże to jest, co stworzyło poważanie, wzgardę, wartość i wolę? Twórcza samość stworzyła sobie poważanie i wzgardę, ona stworzyła…
Zaratustra pyta, co stworzyło poważanie, wzgardę, wartość i wolę. Odpowiada, że uczyniły to twórcza samość i ciało, które stworzyło sobie ducha jako narzędzie.
Czytaj w książce →
Nawet w waszym nierozsądku i wzgardzie, wy ciała gardziciele, służycie swej samości. Powiadam ja wam: samość wasza umrzeć chce i odwraca się precz od życia. Nie podoła ona już temu, czego najserdeczniej pragnie —…
Nawet gardziciele służą swej samości, która chce umrzeć, gdyż nie zdoła już tworzyć ponad siebie. Ich wzgarda dla życia i ziemi kryje nieuświadomioną zawiść.
Czytaj w książce →
Drogą waszą ja nie pójdę, wy, ciała gardziciele! Nie jesteście wy dla mnie mostem ku nadczłowiekowi! —
Zaratustra odrzuca drogę gardzicieli i odmawia im miana mostu.
Czytaj w książce →
Co mówili krytycy
Ludovici twierdzi, że w rozdziale „O wzgardzicielach ciała” Zaratustra nazywa intelekt małym rozumem, a instynkty wielkim rozumem, przyjmując pogląd Schopenhauera na intelekt jako narzędzie ciała i przestrzegając przed wynoszeniem rozumu ponad instynkty.