Fragmenty: 5
Życie jest krynicą rozkoszy; lecz gdzie i hołota pija, tam wszystkie studnie są zatrute. Sprzyjam wszystkiemu, co schludne; ale tych wyszczerzonych pysków ścierpieć nie mogę, nie znoszę pragnienia niechlujnych. Rzucili…
Zaratustra mówi, że życie jest krynicą rozkoszy, lecz hołota je zatruwa, pijąc z niej. Wylicza tych, którzy wycofali się z życia albo przyszli jako niszczyciele tylko z powodu hołoty.
Czytaj w książce →
Lecz, żem się pytał samego siebie i dusił nieomal mym pytaniem: czyżby? czyżby życie *potrzebowało* nawet i hołoty?
Zaratustra wyznaje, że wrogość i krzyże męki nie dławiły go tak jak pytanie, czy hołota jest potrzebna. Opisuje, jak żył głuchy i ślepy, z zatkanym nosem, by umknąć hołocie władzy, pióra i rozkoszy.
Czytaj w książce →
I cóż się stało ze mną? Jakżem się ja wyzwolił ze swego wstrętu? Jakżem odmłodził swe oko? Jakżem się ja wzbił na te wyżyny, gdzie żadna hołota u studzien nie zasiada? Nadarzyłże mnie wstręt własny skrzydłami i…
Pyta, jak wyzwolił się ze wstrętu, i odpowiada, że to wstręt dał mu skrzydła, by wzlecieć ku krynicy, do której nie dociera żadna hołota. Raduje się swym latem na wyżynie i wzywa przyjaciół, by dzielili jej ciszę.
Czytaj w książce →
Gdyż to jest *nasza* wyżyna i nasza ojczyzna: za wysoko i zbyt stromo mieszkamy dla wszystkich niechlujnych oraz dla ich pragnienia. Czyste oczy wasze, przyjaciele, niechże wejrzą w krynicę mojej rozkoszy! Jakżeby się…
Zaratustra zaprasza przyjaciół, by wejrzeli w krynicę i żyli jak wichry, sąsiedzi orłów, śniegu i słońca. Mówi, że kiedyś wionie między nizinami, i ostrzega wrogów przed pluciem pod wiatr.
Czytaj w książce →
Zaprawdę, wichrem jest Zaratustra dla wszelkich nizin; i tą radą radzę wrogom moim oraz wszystkiemu, co tam pluje i śliną miota: „strzeżcie się plucia *pod wiatr*!” —
Zaratustra nazywa się wichrem dla wszelkich nizin i ostrzega plujących, by mieli się na baczności.
Czytaj w książce →